Nasz dom nawiedziła woda – śpiewa Jaromir Nohavica w Wielkiej Wodzie. Zadzwoniła pozdrowiła wpadła do drzwi… U nas odbyło się bez uprzedzenia. Puścił „korek” w czymś, co można nazwać skrzynką rozdzielczą wody. Nad ranem setki litrów wylało się na podłogę damskiej toalety, po ścianach i przez otwory lampowe dotarło z I piętra aż do podziemnego garażu, po drodze zalewając salę konferencyjną i część ekspozycyjnej. Woda nie uszkodziła żadnego eksponatu. Jak dobrze, że nie tydzień temu, cieszymy się!

