Listopad 2016
P W Ś C P S N
« paź   gru »
 123456
789101213
14151617181920
21222324252627
282930  

Ostatnie wpisy

Dostępne niedostępne…

Historia mojego miasta zaczęła się w niedalekiej Podoborze, gdzie w korzystnych warunkach topograficznych (rzeka i wzgórze) w VIII wieku p.n.e. wzniesiono warowną twierdzę. Dla lepszej obrony usypano wysokie ziemne wały, które zresztą przetrwały aż do dziś. Gdy rzeka zmieniła swój bieg, gród w V (prawdopodobnie) wieku naszej już ery przeniesiono na dzisiejszą Górę Zamkową w Cieszynie. Niedawno tuż obok Rotundy znaleziono fragmenty najstarszych, ziemno-drewnianych murów, kamienne, które wciąż otaczają część cieszyńskiej starówki, są młodsze o kilkaset lat. Ta najbliższa Zamkowi Cieszyn historia przypomina, że od starożytności miasta miały bronić swoich mieszkańców, więc były NIEdostępne. Koncepcja miasta – twierdzy nie należy (niestety) do historii, choć funkcja obronna przestała grać główną rolę. Handel, przemysł, edukacja, transport, rekreacja – współczesne miasta to wielofunkcyjne i często wielomilionowe organizmy. Różnorodność i dostępność, więcej – społeczna inkluzja – stały się kluczowymi wartościami, decydującymi o rozwoju lub obumieraniu miast. Dumne ze swojego dziedzictwa zabytkowe miasta stoją wobec wyzwania, jak wykorzystać nowoczesne narzędzia rozwoju dla poprawy jakości życia mieszkańców i komfortu turystów.

Stara architektura jest zwykle powodem do dumy, bywa ważnym źródłem dochodów, ale – nie zapominajmy – jest również realnym utrudnieniem codziennego życia. Mimo, że mieszkańcy są zwykle przyzwyczajeni – pamiętają, że było tak od zawsze, urzędnicy i właściciele obiektów wymawiają się konserwatorem zabytków, zmiana jest możliwa i przynosi odczuwalne, a nawet spektakularne efekty. Pokazują to przykłady z Avilli, Lubjany czy Goteborga, zwycięzców europejskiego konkursu „Access City”. Trzeba jednak pamiętać, że wymaga to systemowych, konsekwentnych i wieloletnich działań, o co najtrudniej. Po konferencji „Dizajn w przestrzeni publicznej. Dostępność w miastach historycznych” w Zamku nie umiem oprzeć się przekonaniu, że w Polsce zmiany w dostępności publicznej przestrzeni dokonują się tak wolno, bo kojarzone są tylko z potrzebami osób niepełnosprawnych, czyli wąskiej, w dodatku mało widocznej grupy społecznej. Pozostaje mieć nadzieję, że uda się… dla nas? Żyjemy przecież znacznie dłużej, czego wszyscy pragniemy, więc z tego właśnie powodu, naszych słabnących kolan, braku refleksu, gorszego wzroku i słuchu będziemy bardziej skłonni do zmian. O tym, że są możliwe, przekonuje wystawa, w Zamku do 12 grudnia. ZAPRASZAMY!

KONTYNUUJ Dostępne niedostępne…
WPIS JEST ZARCHIWIZOWANY W Bez kategorii