Styczeń 2016
P W Ś C P S N
« wrz   mar »
 123
4568910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Ostatnie wpisy

Dizajn budzi emocje, ale architektura jeszcze większe

Budynek dawnego przejścia granicznego nie ma łatwo. Jest podwójnie źle urodzony, bo poczęty z gwałtu w czasie zimnej wojny. Architekt cieszyńskiego Miastoprojektu do dziś pamięta, jak w 1961, może 62 został zmuszony do pracy nad budynkiem Straży Granicznej pod samą Górą Zamkową. Pamięta, bo teraz on, jego rodzina i jakaś część Cieszyniaków, chce budynek wyburzyć, Górę odsłonić, niechlubną przeszłość wymazać. Kiedy w 2008 roku wojewoda śląski przekazał „Granicę” Zamkowi, nic nie zapowiadało problemów. Budynek stopniowo wypełniał się życiem organizacji pozarządowych, artystów i projektantów. Wtedy władze Cieszyna nie bały się ambitnych realizacji i zaakceptowały śmiałą koncepcję Roberta Koniecznego. Przyszedł kryzys, nowa władza zaczęła zabawę w „zburzyć – nie zburzyć”, która trwa do dziś. A tymczasem „Granica” stała się ważnym i opiniotwórczym miejscem, twórczym katalizatorem w mieście skazanym na prowincjonalizm. W dodatku bez złotówki z miejskiej kasy. Rosła również świadomość wartości budynku z charakterem, w czystej postaci prezentującego soc – modernizm. Pomysł wyburzenia budynku, by stworzyć miejsce dla ścieżki rowerowej, wydawał mi się tak nierozsądny, że niewarty uwagi. Nieliczni rowerzyści przejeżdżają przecież istniejącą ścieżką wzdłuż Młynówki lub wybierają czeski, bardziej atrakcyjny brzeg Olzy. Poza tym w mieście, które nie umie się pozbierać po wyburzeniu dworca PKS, wydanie 400 tys. złotych na burzenie zamiast na remont byłoby, moim zdaniem, po prostu niegospodarnością. Wierzę, że zdrowy rozsądek zwycięży.

KONTYNUUJ Dizajn budzi emocje, ale architektura jeszcze większe
WPIS JEST ZARCHIWIZOWANY W Bez kategorii